Godzina W

 Już dwa światy, inne życie, inni ludzie, jakże inne problemy.

Serca te same, wciąż młode, buntownicze, zdolne do poświęceń i chcę w to wierzyć.

Po latach tłumionej pamięci i czekaniu na sprawiedliwość historii, ta daje upust swojej racji.

Każdego historia oceni tak, jak na to zasługuje. Kto ma czyste serce, nie zadrży.

Oni nie drżeli.

 

Elegia o… (chłopcu polskim)

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,

haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,

malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,

wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,

gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.

Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,

przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,

i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło.

Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula, synku, czy to serce pekło?

Krzysztof Kamil Baczyński

 

Szczęśliwa jestem, że młodzi ludzie o tej dacie tak dobrze pamiętają. Zespół Lao Che poświęcił temu wydarzeniu historycznemu swoją całą płytę Pt. „Powstanie Warszawskie”. Zachęcają młodzież do zainteresowania się tym bolesnym tematem z innej strony. W ten sposób ożywa młody duch, a „Tamci Młodzi” stają się bliscy- teraźniejsi, łatwiej wyobrażalni. To dobrze.

 

4 Komentarze

  1. Dziś idę walczyć – Mamo!…

    Dziś idę walczyć – Mamo,
    Może nie wrócę więcej,
    Może mi przyjdzie polec tak samo,
    Jak tyle, tyle tysięcy

    Poległo polskich żołnierzy
    Za wolność naszą i sprawę.
    Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę.
    I w świętość naszej sprawy.

    Dziś idę walczyć – Mamo kochana,
    Nie płacz, nie trzeba, ciesz się, jak ja,
    Serce mam w piersi rozkołatane,
    Serce mi dziś tak cudnie gra.

    To jest tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku
    I śmiać się śmierci prosto w twarz,
    A potem zmierzyć – i prać – bez lęku
    Za kraj! Za honor nasz!

    Dziś idę walczyć – Mamo!…
    Warszawa, przed 31 lipca 1944 r.
    Józef Andrzej Szczepański „Ziutek” (1922-1944)

  2. Dziękuję, pani Moniko, za ten blog. Niezwykle dobrze równoważy dzisiejszy pęd, jest źródłem informacji których szukałam i siłą rzeczy zmusza do nostalgii.

    Nie sposób sobie wyobrazić, co czuli ci ludzie, kiedy szli na śmierć – choć pewnie mieli nadzieję na zwycięstwo; ile osób, które nawet nie zdążyły rozpocząć na dobre swojego życia, zakończyło je w walce. Podziwiam ich z całego serca. Tam, w niebie, pewnie słychać wiele przedwojennych piosenek.

  3. Zamiast oceniać czy do powstania powinno dojść i krytykować trzeba mówić więcej o ludziach, którzy tam walczyli za ojczyznę, o ich bohaterstwie. Jak np.o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim. Jest wielu o których się nie pamięta a powinno…..
    ludzietworzaswiat.blog.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.