O MNIE


Mimo, że wracam do przeszłości, afirmuję teraźniejszość by czuć się szczęśliwą. Z dobrym skutkiem.Cofam czas.Myślami i uczuciami sięgam wstecz do dawnegoświata sprzed wojny i wyłaniam z niego sylwetki niesłusznie zapomnianych, świetnych ludzi kultury, sztuki, sceny, filmu. Studiując epokę, korzystam z cennych relacji ostatnichprawdziwych świadków wydarzeń. Ukochane miasto Kraków wielbię bezkrytycznie, przedstawiając dowody na jego wyjątkowość i czar.


Kiedyś w życiu zabrakło mi odwagi i wiary, że zostanę artystką, więc zostałam medykiem, humanistą i idealistą. Zwykłym człowiekiem wrażliwym na kulturę, ale i szalona matką, która  znajduje czas na refleksje  i kulturalne fascynacje.


Jestem pasjonatką przedwojennego polskiego kina i kabaretu. Stanisław Janicki, to osoba, którą podziwiam i cenię za rozbudzenie we mnie miłości do przedwojennego kina.


Kolejną moją miłością jest muzyka Fryderyka Chopina. Z głodu tej muzyki, a także z poczucia potrzeby tworzenia społeczności, która kocha ją tak jak ja, założyłam „Forum miłośników Fryderyka Chopina i muzyki klasycznej”. Skupia ono wspaniałych ludzi, muzyków i amatorów.
Wreszcie jestem motocyklistką. Zadaję kłam mitowi „motocyklisty- pirata drogowego”. Uważam, że prawdziwi motocykliści mają wielkie serca.


Gdybym mogła cofnąć czas, zostałabym inspicjentem. Dlaczego?


Genetyczna pamięć, w którą wierzę, wciąż nie śpi. Spuścizna dziadka-aktora, krąży gdzieś w żyłach i nie daje spokoju.  Choć mam uczulenie na kurz, jego teatralna odmiana jest niemal afrodyzjakiem, którym odurzam się z upodobaniem.
*
Tajemnica nazwy mojego bloga jest bardzo prosta. W dziecięcych oczach świat, choć skomplikowany, jest wciąż dobry, prosty i oczywisty, tak jak w oczach pewnej Gieni…Za takim tęsknię.


15 Komentarze

  1. moja rodzina najlepsze lata swoje pamięta do roku 1939. póżniej wiadomo co wojna komunizm zabrał ludziom wszystko oprócz wspomnień i pamięci, ale to ma również swoją wartość .Dzisiaj już nie ma nikogo z tego pokolenia od kogo mogłabym czerpać ich ducha. Żałuję tylko tego, że kiedy byli ja miałam inny świat, Dzisiaj zostały tylko zdjęcia pocztówki, które są dla mnie najpiękniejsze. Wydaje mi się , ze życie tam płynie spokojnym nurtem i ten uśmiech jest cudowny Sama chciałabym znależć się w tej starej pocztówce.
    WRAŻLIWOŚĆ NA HISTORIĘ,*SENTYMENTALNĄ* BO NIE TYKO WAŻNE SA WYGRANE CZY PRZEGRANE BITWY *I WALKO O JEJ ZACHOWANIE W TYM ŚWIECIE ZABIEGANYM O POMNAŻANIE SWOICH MAJĄTKÓW JEST CZYMŚ UJMUJĄCYM DLA MNIE . Z POWAŻNIEM.

  2. Dziękuję Ci za pracę nad tym blogiem. Czytając Go przypomniał mi się cytat z „Lata leśnych ludzi” Rodziewiczówny:

    ” I takie jedno lato leśnych ludzi tu będzie zawarte. Dla tych, co je przeżyli — kronika szczęścia; dla tych, co po świecie rozproszeni, o nim samotnie marzą — bratni upominek i może do czynu pomoc. ”

    Twój blog to dla mnie kronika i upominek.

  3. Małgorzato-

    to bardzo ważne dla mnie słowa i cóz..
    czasem ma chwile, że zastanawiam się nad tym, czy jest sens ww tym co piszę. Czy jest sens w prowadzeniu bloga. widzę, że jest :)

    Serdecznie dziękuję za ten komentarz- ogromnie.

  4. To piękna pasja. Zajmuję się również czymś podobnym w dziedzinie opery. Staram się przybliżać dawne wielkie osobowości polskiej wokalistyki, a jest się czym pochwalić

  5. Bardzo dziękuję za informacje o Aleksandrze Żabczyńskim. To był wspaniały wielki Polak patriota i dżentelmen. W czasie II wojny światowej walczył w RAFIE . Gdy wrócił do Polski nie mógł znaleźć pracy w teatrze ani w filmie. Komuniści go utożsami\li go z sanacyjną, burżuazyjną Polską.
    Uwielbiam okres międzywojenny i gdybym mogła cofnąć czas chętnie bym się przeniosła do tamtej pełnej elegancji i kultury epoki. Bardzo dziękuję , że Pani prowadzi ten blog. Pozdrawiam serdecznie.

  6. Gratuluje zaintesowan. Podziwiam erudycje . Niestety brak czasu nie pozwala zajac sie systematycznym czytaniem tzw. blogow. Ilez mamy interesujacych pozycji na rynku wydawniczym i mowiac z reka na sercu nie jestesmy w stanie oragnac wszystkiego. Przypadek sprawil,ze trafilam na pani tworczosc i nabralam przekonania do celowosci takiejgo dzialania, ale niestety nie sadze bym miala warunki systematycznie zagladac do pani „w goscine”. Zapewniam,ze warto i jesli zdolam nie omieszkam. Dziekuje za wklad w kulture internetowa, ktora nie zawsze siega poziomu strawnego dla wrazliwych ludzi. wszystko bardzo sie spauperyzowalo..nawet religia co z ubolewaniem stwierdzam nie majac zamiaru nikogo urazic, ale to fakt niezaaprzeczalny i obiektywny.

  7. Wczoraj obejrzałem jeden z odcinków serialu „Bodo”. Jeden z wątków mówił o Zuli Pogorzelskiej. Zaciekawiony historią jej życia skorzystałem z wyszukiwarki i dzięki temu trafiłem tutaj. Dziekuję w takich chwilach Bogu za takich pasjonatów jak Pani. Oczywiście Pani również dziekuję. W odpowiedzi pod jednym z komentarzy wyraża Pani zatroskanie o sens swojego tu oto pisania. Pragnę z całą mocą upewnić Panią w przekonaniu, że warto, a nawet trzeba. Talentów z pasją Ci u nas niedostatek. Nie z braku właściwych genów, ile przez ciaglą gonitwę za hipnotyczną ułudą bezpieczeństwa socjalnego. Tutaj chwilę przystanąłem. Jeszcze raz dziekuję.

    • Panie Adamie,
      serdecznie dziękuję za te bardzo miłe słowa. Kiedy rozpoczynałam pisanie tego bloga, rzadko kto pamiętał o zapomnianych aktorach. Bardzo mało osób znało Eugeniusza Bodo, czy nawet Adolfa Dymszę. Teraz przedwojenne kino wróciło do łask, stało się modne. Mam nadzieję, że na długo.
      Mam nadzieję, że dołożyłam do tego swoją, małą cegiełkę pamięci.
      Jeszcze raz dziękuję

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.